Benjamin Norris
 La Dolce Vita

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak zostać odnoszącym sukcesy copywriterem? Chcesz wiedzieć, jak wygląda życie i kariera osoby związanej z profesjonalnym pisaniem? Poznaj copywritera, który przyczynia się do sukcesu i rozwoju światowych marek luksusowych. Poznaj człowieka, który bierze czynny udział w rozwoju kulturalnym Bristolu. Poznaj pasjonata, hobbystę i ciekawą, wielowymiarową osobę. Benjamin Norris opowiada o życiu codziennym i copywritingu w ekskluzywnym wywiadzie dla Fourth Son Project.

Benjamin Norris.jpeg

FS: Panuje wokół Ciebie aura gotyckiego romantyzmu. Trochę rozmarzony, trochę nieobecny. Jednocześnie mocno i zdecydowanie budując własną ścieżkę kariery. Kim jest Benjamin Norris?

 

BN: Cóż, cieszę się, że podchwyciłaś aurę gotyckiego romantyzmu – to aura, którą pielęgnuję od ponad dwudziestu lat. Ta nastoletnia faza gotycka nigdy tak naprawdę nie zniknęła i prawdopodobnie miała wpływ na  wiele moich zawodowych wyborów. Mroczna poezja nastolatków i miłość do literatury wiktoriańskiej najprawdopodobniej odzwierciedliły się w wielu moich pracach, z dobrym lub złym efektem!

 

Jak większość ludzi, trwam w niekończącym się procesie rozkminiania, kim jestem. Jestem samotnym ojcem i pełnoetatowym pisarzem, ale te dwa aspekty mnie samego same w sobie utwierdzają mnie, że każdy dzień jest zupełnie inny od poprzedniego… i to jest kluczowe dla ich piękna i atrakcyjności.

FS: Wydajesz się być ciekawą osobą. Czym – poza pracą – Benjamin Norris wypełnia swój czas?

BS: Gdybyś zadała mi to pytanie dwa lata temu, powiedziałbym, że podróżami. Jednak lockdown zmusił mnie do powrotu do niektórych z moich bardziej pierwotnych zainteresowań, które obejmują modę, perfumy, stare książki, gotowanie, indyjskie instrumenty muzyczne i malarstwo. Lubię zajmować się kreatywnymi hobby i uwielbiam tańczyć, kiedy to możliwe; w Bristolu wciąż jest sporo alternatywnych klubów nocnych, w których często można mnie spotkać o północy.

 

 

FS: Aktywnie inwestujesz w rozwój kulturalny Bristolu. Byłeś właścicielem i kierownikiem International School of Language Excellence, najwyżej ocenianej akademii językowej w Bristolu. Byłeś właścicielem i managerem Nordic Cafe - pierwszego skandynawskiego bistro w Bristolu. Czy ta potrzeba zaistnienia na rodzimym rynku podszyta jest pobudkami finansowymi, czy też kierują Tobą głębsze motywy?

BN: Gdybym kierował się finansami, myślę, że nie otworzyłbym ani szkoły językowej, ani kawiarni! Szczerze mówiąc, oba te przedsięwzięcia biznesowe były napędzane potrzebą ciągłego stawiania sobie wyzwań. Może łatwo się nudzę, może mam problem z autorytetem – bez względu na powód, nigdy nie radziłem sobie dobrze z tradycyjnymi ścieżkami kariery i nigdy nie byłem szczególnie dobry w siedzeniu zbyt długo w miejscu. Pomimo tego, że jestem dość skrytą i zamkniętą w sobie osobą, lubię kontaktować się ze społecznością i być twarzą na głównej ulicy. To idealna przeciwwaga dla hermetycznego życia niezależnego pisarza.

FS: Jesteś copywriterem od 2010 roku. Powiedz nam, jak to właściwie jest z tym copywritingiem? Co i kogo musisz znać, aby nim zostać i czy jesteś wyposażony w specjalne umiejętności, które czynią z Ciebie copywritera?

BN: Bycie copywriterem oznacza bycie kreatywnym, bycie perfekcjonistą i wystarczająco gruboskórnym, by poradzić sobie z niezdecydowaną naturą branży i często frustrującą naturą klientów.

 

Często powtarzam, że jeśli umiesz pisać, możesz z pisania żyć. Jest tak wiele treści, które trzeba pisać każdego dnia, i naprawdę brakuje dobrych pisarzy, którzy by to zrobili. Niezależnie od tego, czy chcesz robić to, co ja – czyli głównie pisać reklamy i krótsze, ciekawsze teksty – czy też chcesz otrzymywać pieniądze za pisanie blogów, artykułów, kopiowanie stron internetowych lub cokolwiek innego, co obejmuje Twoje zainteresowania – jest tam praca.

Benjamin Norris.jpeg

FS: Współczesny marketing to raj dla copywritingu. Mówi się nawet, że XX wiek to wiek jego rozkwitu, a co za tym idzie konkurencja jest ogromna. Powiedz nam, co zrobić, aby zostać wybitnym copywriterem.

BN: Znajdź swoją niszę i specjalizuj się w niej. W tej branży bycie generalistą ani próbowanie zadowolenia wszystkich nigdy nie pomaga. Pracuję wyłącznie w sektorze luksusowym, pisząc dla marek win, perfum i produktów do pielęgnacji skóry i rzadko wychodzę poza to pudełko. Specjalizując się w ten sposób, nie tylko możesz się rozwijać i wyostrzyć charakterystyczny styl, a klientom łatwiej będzie Cię znaleźć. Nigdy nie zapomnę dnia – zaledwie kilka miesięcy temu – kiedy zespół marketingowy Diora skontaktował się ze mną, zupełnie niespodziewanie. Jednak nigdy by do tego nie doszło, gdybym nie pozostał w swojej niszy i nie stał się rozpoznawalną marką na dość ekskluzywnej scenie.

benjamin norris art.jpg

FS: Powiedz nam, jakie były Twoje początki w copywritingu? Jak i gdzie pozyskałeś klientów i jak wspominasz swoje pierwsze kroki na arenie zawodu?

BN: Jakiś czas temu, mieszkając na Węgrzech, stałem się bezrobotny i  byłem zdesperowany żeby znaleźć pracę. Myślę, że to poczucie desperacji było absolutnie kluczowe; doprowadziło mnie to do nawiązania kontaktu z ludźmi, do których nigdy bym się nie zwrócił.

 

Zajmowałem się trochę dziennikarstwem, kiedy mieszkałem w Berlinie w 2007 roku. Jednak początek mojej zawodowej kariery copywritera wystartował, gdy skontaktowałem się z festiwalem wina w Budapeszcie i zapytałem, czy potrzebują pomocy z broszurami, etykietami lub reklamami w mediach społecznościowych. Odpowiedzieli, że tak, zapłacili mi darmowym biletem i poprzez nich znalazłem swoje pierwsze płatne zlecenia jako pisarz wina, co było moją pierwszą specjalizacją. Idąc za ciosem, znalazłem sieć niezależnych pisarzy online i reklamowałem się jako pisarz wina - w ciągu kilku tygodni pracowałem mniej więcej na pełny etat dla szerokiego grona klientów, niektórych dobrych, innych niezbyt.

Autor: Benjamin Norris

FS: Jesteśmy w 2021 roku. Masz ogromny bagaż doświadczeń w zawodzie. Patrząc wstecz i oceniając własne techniki i mocne strony, jesteś w stanie wskazać kilka, które pomogły zbudować Twoją karierę?

BN: Jak wspomniałem, uważam, że specjalizacja jest naprawdę ważna. Jeśli pasjonujesz się samochodami, zajrzyj na niezależną stronę dla klientów potrzebujących recenzji samochodów. Jeśli kochasz gry komputerowe, istnieją dosłownie tysiące płatnych prac związanych z pisaniem blogów o grach. To samo dotyczy szerokiej gamy tematów i obszarów wiedzy, a pasja jest Twoim największym narzędziem w tej branży.

 

Myślę, że występuje też element „udawaj, aż stanie się to prawdą”, szczególnie na początku drogi. Musisz przekonać klientów, że masz umiejętności, których potrzebują, nawet jeśli brakuje Ci doświadczenia. Oczywiście nie można udać dobrego pisania… koniec końców, umiejętność pisania jest kluczową umiejętnością.

benjamin norris.jpeg

FS: Jaki jest twój największy sukces zawodowy i czy możesz też opowiedzieć o swojej największej porażce?

BN: Szczerze mówiąc, nie wierzę w porażkę zawodową. Każdy upadek jest momentem nauki, który sprawi, że będziesz silniejszy i mądrzejszy następnym raz. Brałem prace pisarskie, których prawdopodobnie nie powinienem brać… ale wiedza, czego nie chcesz robić, jest tak samo cenna jak wiedza, co chcesz robić.

 

Roztropny sukces. Myślę, że fakt, że zarabiam na życie z pisania i wychowuję córkę mając bardzo elastyczną pracę, jest wielkim sukcesem, który mogę nazwać swoim własnym. Praca z dużymi markami ma swoje zalety, ale jeszcze bardziej ekscytująca jest praca z małą marką od samego początku i obserwowanie, jak rośnie w siłę dzięki twoim słowom i pomysłom, które pomagają w jej rozwoju.

Purple Flowers

FS: Definicja sukcesu życiowego według Benjamina Norrisa?

BN: Móc zdrowo jeść, ubrać się ze stylem, pięknie pachnieć i tańczyć przez całą noc. Nawet w moim wieku.

 

FS: Jak – Twoim zdaniem – będzie się rozwijał rynek copywritingu w najbliższych dekadach?

BN: Nieuchronnie, toczy się teraz wielka debata na temat rozwoju sztucznej inteligencji w branży copywritingu i przeczuwalnie w nadchodzących latach wiele copy będzie wykonywanych przez roboty. Prawdopodobnie jest w tym trochę prawdy, ale nie wyobrażam sobie, by sztuczna inteligencja zagrażała w najbliższym czasie kreatywnym pracom, zwłaszcza jeśli chodzi o marki, które naprawdę dbają o swój przekaz.

 

Inną dużą, ale mniej ekscytującą innowacją było przesunięcie z korzystania z tradycyjnych firm fizycznych- w stylu Mad Men - na ogromny nacisk na korzystanie z usług freelancerów. Pisarze tacy jak ja, których lojalność należy do marek, a nie agencji, wydają się być przyszłością.

 

FS: W tych trudnych czasach ludzie coraz częściej zmieniają branże i wybierają zawody związane z social marketingiem. Na podstawie własnego doświadczenia, jakiej rady udzieliłabyś początkującym copywriterom?

BN: Radziłbym prawdopodobnie znać swoją wartość w roli pisarza. Kuszące jest rozpoczęcie od najniższych możliwych cen, ale to po prostu nie przyciąga odpowiedniego rodzaju zleceń. Porozmawiaj z copywriterem o tym, jak prawidłowo ustawić stawki i rozważ założenie w sieci profilu freelancera, aby zwiększyć swoją widoczność i pomóc sobie w wyszukiwaniu pracy.

 

Te pierwsze fuchy będą trudne i najprawdopodobniej spędzisz nad nimi zbyt dużo czasu. Ale gdy otrzymasz pozytywne opinie i zwiększysz swoją pewność siebie, będziesz latać.

"Współpraca z Benjaminem była chyba najbardziej atrakcyjną dotychczas częścią projektu. Wszedł na pokład, przynosząc ze sobą świetną etykę pracy, kreatywność, wspaniałe nastawienie, a przede wszystkim wyjątkową umiejętność tworzenia fantastycznych treści z powietrza. Benjamin wykonał wyjątkowo dobrą robotę i mógłbym z nim pracować znów, bez zastanowienia.

Źródło :  

Samer Chouer, Roberttos.com

"“...przy braku siły woli najpełniejszy zbiór cnót i talentów jest całkowicie bezwartościowy.” 

-Aleister Crowleyi

Luxury Copy Writing

 

Instagram

benjamin norris_edited_edited.png