MARYSIA PAJESTKA

Och, bo przecież kiedyś przeminę. Przeminę i będzie mnie jakby mniej. Ktoś spakuje moje rzeczy do worka, ktoś na chwilkę przystanie i westchnie jakoś głębiej niż na przykład nad ranem. 

No to zanim będę tylko wyblakłym wspomnieniem,  zamknę w Wordzie ulotność myśli.

Jak na ironię, Word przetrwa i mnie i ciebie. Fajnie.

IMG_20211013_135207_edited.jpg