Kobiece sztuczki

Aktualizacja: lip 6


Noemi Susenbach

Sztuczki?! Nie: sztuka?! Sztuka kobieca?! Feministyczna, trudna, krwawa, marmurowa?! 

Purpurowa?!

Z końcówką odpowiednią koniecznie?! 

Nie. 

Oto sztuczki, figle, igraszki. Koronki, siateczki. Woal. 

Rękawiczki na zatrzask, z wyciętymi kółkami na kłykciach. Dla wytrawnej figlary, co lubi szybką jazdę i popiół. W który cię zmienia już na pierwszej randce. Ech, żeby na randce! Na pierwszej ku tej randce sposobności. Spojrzenie i trzask. A potem długo, długo film urwany i budzisz się Bóg wie gdzie z mglistą myślą, że te kwiaty na stole są połową twojej pensji. 

A i tak nie żałujesz. 

Cóż. 

Kto mógł przypuszczać, że spod kontroli wymknie się absolutnie wszystko?

Sztuczki. Ha, ha. Sztuczki powiadasz. Sztuczeczki. Kawiarenki. Nieuchwytne i ulotne mgiełki. Perełki. I już się rozmydlasz, już ci dobrze, gdy nagle włócznią milczenia do ściany przybity konasz, boś COŚ POWIEDZIAŁ. A co konkretniej - to się domyśl lepiej.

Szybko. 

Jeśli sztuczką nazwać karuzelę bez trzonu, bez grawitacji, bez zabezpieczeń: to tak. To wtedy tak. Niech będzie. Niech się kręci. 

Muzyka! 

Drinki! 

Noce zarwane. 

I tylko ta melodia tkliwa.

Ten szum deszczu.

Nad ranem

Noemi Susenbach

nemezis.me

208 wyświetlenia10 komentarz