Ogień


To ja pochodzę z ognia. Choć z bogiem Zeusem nie mam nic wspólnego. No, może ze szczyptą zazdrości było nam po drodze. On nie chciał dać ludziom ognia w obawie, że wraz z wyprowadzeniem człowieka z ciemności nastąpi zmierzch starych bogów. Mnie zazdrość doprowadziła do zdania „przed żarem domowego ogniska nie ma ucieczki”. Podtrzymywanie żaru łączy się z pierwiastkiem kobiecym, co by się zgadzało, piekło to nie inni, tylko one. Kształt ognia zaś, jest symbolem fallicznym, czyli męskim. Uznawano, że ogień jest owocem stosunku seksualnego, polegającego na pocieraniu kawałków drewna – rozniecania żaru.


Według starych wierzeń, ogień może niwelować skutki chorób duszy. Spalanie ziół może wyleczyć z bólu. Usuwa źródło cierpienia. Zapewnia płodność, stąd nie dziwią skoki przez ognisko. Ja nie mogę przeskakiwać nad sobą, więc nie skaczę. Kto widział ogień nad ogniem. Nad ogniem może unosić się jedynie dym.


Ogień nie tylko podtrzymuje istnienie całej przyrody (Słońce), ale jest niczym istota żyjąca. Porusza się, potrzebuje powietrza i pokarmu. Posiada zdolność mówienia. Ogień komunikuje się z innym ogniem, może też rozmawiać z niektórymi, OBDARZONYMI TALENTEM ludźmi. W kulturze ludowej posiadał cechy istot żyjących, inne niż mowa. Były to emocje i uczucia. Żywioł ten miał być szczególnie wrażliwy i nerwowy – łatwo było go urazić. Aby chronić się przed niezadowoleniem tej kapryśnej siły, ludzie opracowali specjalne zasady postępowania.


Tyle o mnie.


Zakończę ekstatycznym, transowym wierszem Rafała Wojaczka, a później przejdziemy do Noemi. Sprawdzimy co też ona upiekła na swoim Ogniu.


Ogień


Ogień

- i koń zrodzony przez ognisko

kopytami z popiołu krzesze ciszę.

I na koniu dziewczyna: w ciszę dyszy

melodię...



I my przy ognisku, co słuchamy,

nie mogąc nie wsłuchiwać się w ten głos.

Dziewczyna piersiami - płomieniami

wybucha...


Eligiusz Buczyński

Poeci w sieci

On

240 wyświetlenia10 komentarz